2012/06/01

drabina


Ostatnio mało się w lofcie działo. Powodów poza brakiem czasu było kilka, na szczęście wszystkie problemy udało się  rozwiązać. Myślę że w wakacje uda się wszystko nadrobić.

Tymczasem jest już kupiona odpowiednio długa drabina, dzięki czemu wyjście na dach - moje ulubione miejsce, będzie łatwiejsze niż kiedykolwiek.

I niczego więcej nie potrzeba.












Brak komentarzy:

Prześlij komentarz